Prostytucja

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj
Niemiecka artystka w autoportrecie jako prostytutka

Prostytucję cechuje: a) oddanie własnego ciała do dyspozycji większej liczbie osób w celu osiągnięcia przez nie zadowolenia seksualnego i b) pobieranie za to wynagrodzenia materialnego.[1] Przy prostytucji ma więc miejsce świadczenie usług seksualnych (polegających zwykle na odbywaniu stosunków płciowych) za pieniądze lub inne korzyści.

Osoba oferująca usługi seksualne nazywana jest prostytutką; termin ten odnosi się również do mężczyzn ("męska prostytutka").

Spis treści

Etymologia słowa prostytucja

Słowo prostytuować pochodzi z języka łacińskiego[2][3], odpowiada złożeniu dwóch słów łacińskich pro, co znaczy przed, i statuere, czyli wystawiać. Dosłownie oznacza to tyle co "wystawić na widok", "umieścić na przodzie".

Początkowo prawdopodobnie oznaczało tylko tyle co "wystawić na pożądanie" lub "uprawiać seks bez szczególnego doboru partnera" (tak więc nie oznaczało jednocześnie uprawiania seksu w zamian za pieniądze). Dopiero z upływem czasu słowo nabrało nieco innego znaczenia (w języku angielskim takie przesunięcie znaczenia pojawia się od XVI w.). Obecnie w większości europejskich języków używa się określeń o tym pochodzeniu (np. ang. prostitute, niem. prostituierte, włos. prostituire, ros. prostitutka) w stosunku do świadczenia usług seksualnych (głównie odbywania stosunków płciowych w zamian za pieniądze lub inne korzyści).

Historia

Klient i prostytutka przedstawieni na starogreckim kyliksie.
Information icon.svg Osobny artykuł: Historia prostytucji.

Historycznie prostytucja określana jest mianem "najstarszego zawodu świata". Najbogatsze doniesienia na temat jej praktykowania pochodzą ze starożytnej Grecji i Chin.

W Grecji wyróżniało się dwa rodzaje prostytucji: publiczną, z którą łączy się pojęcie graffiti (za pierwsze graffiti uważa się oznaczenia na murach domów oferujących usługi prostytutek, a formy zostały odkryte w Pompejach) i sakralną, praktykowaną również w Egipcie i państwach Azji.

Z czasem pojęcie prostytutka zastąpione zostało pojęciem kurtyzany (fr. nierządnica) lub dostojniej yūjo jako osoby parającej się sztuką kochania, gdyż prostytucja w kulturze Wschodu uważana była za pojęcie nierozerwalnie powiązane z sakralnością i kierunki oraz sposoby działalności wytyczały ścisłe zasady ("kodeksy") postępowania, m.in. Kama Sutra.

Greckim odpowiednikiem yūjo były hetery - odróżniające się od zwykłych prostytutek (zwanych pornai) znacznym wykształceniem.

Prostytucja na świecie

Wartość światowego rynku prostytucji

Prostytucja jest jedną z branż tzw. przemysłu związanego z seksem (ang. sex industry). Całkowita wartość rynku prostytucji oceniana jest na przeszło 187 miliardów dolarów (około 655 miliardów złotych).[4]

Duża część tej wartości przypada na czarne rynki Azji (Chiny: 73 miliardy dolarów, Japonia: 24 miliardy dolarów, Korea Południowa: 12 miliardów dolarów, Indie: 8,4 miliarda dolarów, Filipiny: 6 miliardów dolarów, Tajlandia: 4,3 miliarda dolarów, Turcja: 4 miliardy dolarów, Indonezja: 2,25 miliarda dolarów, Izrael: 2 miliardy dolarów, Tajwan: 1,84 miliarda dolarów, Malezja: 0,96 miliarda dolarów).

W krajach europejskich na rynek hiszpański przypada 26,6 miliarda dolarów, na legalny rynek Niemiec 18 miliardów dolarów, na Szwajcarię 2,65 miliarda dolarów, na Ukrainę 1,5 miliarda dolarów, na Bułgarię 1,3 miliarda, na Wielką Brytanię 1 miliard dolarów, na Włochy 0,6 miliarda dolarów, na Rosję 0,54 miliarda dolarów, a na Czechy 0,2 miliarda dolarów.

Na Stany Zjednoczone 14,6 miliarda dolarów, a na Australię 27 milionów dolarów.

Legalność prostytucji na świecie

Prawodawstwo odnośnie prostytucji we wszystkich regionach świata jest znacząco zróżnicowane zależnie od danego kraju.[5][6][7][8][9] W niektórych krajach prostytucja jest w pełni legalną i uregulowaną instytucją, w innych sama prostytucja (dopuszczanie się obcowania płciowego w zamian za świadczenie pieniężne) jest legalna ale większość powiązanych z nią praktyk takich jak stręczycielstwo, prowadzenie domu publicznego czy inne formy sutenerstwa są karalne; jeszcze w innych systemach prawnych prostytucja jest karalna ale wymiar kary też jest znacząco zróżnicowany zależnie od kraju (mogą to być drobne grzywny, kary więzienia ale i nawet kara śmierci). Oficjalna karalność nie zawsze jednak powiązana jest z egzekwowaniem prawa - w wielu krajach mimo oficjalnych zakazów prostytucja jest szeroko rozpowszechniona, często tolerowana a prawo nie jest egzekwowane lub jest obchodzone. Z drugiej strony tam gdzie jest oficjalnie legalna prawo może skutecznie utrudniać jej legalne uprawianie (np. poprzez zakaz zabiegania o klientów w miejscach publicznych lub, tam gdzie jest prawnie w pełni uregulowana, poprzez ograniczanie liczby wydanych koncesji). Sprawy komplikują się szczególnie tam gdzie regulacje prawne są niepełne, niejasne lub w ogóle ich nie ma. W niektórych państwach prawo traktuje prostytucję tak, że jej legalność lub nielegalność zależy od bardzo konkretnych okoliczności (np. zabrania się prostytuowania się ale tylko mężczyznom). Dlatego krótko sformułowana ocena legalności lub nielegalności prostytucji dla danego kraju stanowi w wielu przypadkach znaczne uproszczenie.

Opozycja wobec prostytucji i naciski na wprowadzenie jej zakazu płyną zarówno ze strony prawicowych ugrupowań politycznych propagujących wartości konserwatywne i religijne (prostytucję potępiają trzy największe religie abrahamowe - zarówno Judaizm, Chrześcijaństwo jak i Islam) jak i ze strony ugrupowań lewicowych, które promują poglądy marksistowskie lub feministyczne. (W świetle teorii marksistowskich, kobieta, która sprzedaje seks jest zmuszona do prostytuowania się by móc przetrwać. Dlatego rządy krajów należących do Bloku wschodniego prowadziły - lub nadal prowadzą - politykę mającą na celu wykorzenienie prostytucji i zaprzeczają jej istnieniu w danym kraju nawet gdy przeczą temu fakty.) Zwolennicy zakazów argumentują, że prostytucja prowadzi do poważnych negatywnych skutków u osób prostytuujących się, do ich wykorzystywania przez sutenerów i czyni je ofiarami. Przeciwnicy legalności prostytucji uważają też, że jej legalizacja przyczynia się do rozwoju prostytucji dziecięcej i handlu ludźmi.

Legalizacja prostytucji ma swoje oparcie w poglądzie, że prostytucji nie da się wyeliminować, dlatego społeczeństwo powinno ją regulować by w ten sposób zredukować jej niepożądane konsekwencje (na przykład takie jak choroby przenoszone drogą płciową, niewolnictwo seksualne czy zorganizowana przestępczość, która może spleść się z prostytucją w niekontrolowanych domach publicznych). Zwolennicy legalizacji prostytucji argumentują, że prostytucja jest aktem seksualnym, do którego dochodzi za obopólną zgodą stron a rząd nie powinien wtrącać się do takich praktyk. Wskazują, że delegalizacja prostytucji wzmaga nielegalną działalność i negatywnie wpływa na osoby prostytuujące się.

Prostytucja w Europie

     Prostytucja legalna i regulowana, także zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest legalna i uregulowana

     Prostytucja jest legalna i regulowana, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona

     Prostytucja jest legalna ale nie regulowana, zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona

     Prostytucja jest nielegalna

     Prostytucja jest nielegalna - kara się tylko klientów nabywających usługi seksualne

     Kraje poza Europą

Prostytucja w Europie Zachodniej

W większości krajów byłej Europy Zachodniej (Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Luksemburgu, Portugalii, Wielkiej Brytanii i we Włoszech) prostytucja jest legalna, lecz nielegalne są powiązane z nią praktyki sutenerskie. W tej grupie krajów legalizację prostytucji i pełne uregulowania towarzyszących jej praktyk wprowadziły Niemcy i kraje ościenne (Holandia, Austria, Szwajcaria) a także Grecja. Nielegalna jest tylko w niewielkich księstwach takich jak Andora, Liechtenstein, Monako, San Marino, na Malcie i w trzech krajach skandynawskich: Szwecji, Norwegii i Islandii, gdzie szerszy udział kobiet w polityce sprzyja przenikaniu poglądów feministycznych do norm prawnych; w krajach tych kara się tylko klientów osób prostytuujących się a nie osoby prostytuujące się, to znaczy nielegalne jest płacenie komuś za seks.

Kraje z legalnymi domami publicznymi

Prostytucja w Niemczech

Statua Imperii w Konstancji upamiętniająca XV wieczny sobór w tym mieście. Włoska kurtyzana Imperia trzyma na rękach: nagiego papieża Marcina V i nagiego cesarza Zygmunta Luksemburskiego.

Zapisy dotyczące prostytucji na ziemiach niemieckich datują się od średniowiecza (na przykład cesarz Zygmunt Luksemburski pisemnie podziękował miastu Konstancji za przysłanie 1,5 tysiąca prostytutek na sobór jaki miał miejsce w tym mieście w latach 1414-1418[10]).W zasadzie przez cały wiek XIX i XX (z wyjątkiem okresu gdy w Niemczech władzę sprawowali naziści) prostytucja była legalna lecz pozostawała pod kontrolą władz (prostytutki musiały się rejestrować na policji i posiadać ważne badania lekarskie). Nielegalne były jednak różne formy sutenerstwa (w tym prowadzenie domów publicznych). W okresie władzy nazistowskiej prostytutki uliczne uznawane były za osoby aspołeczne, zdegenerowane i często zsyłane były do obozów koncentracyjnych (najczęściej do Ravensbrück’a). Tym niemniej naziści organizowali zarówno wojskowe domy publiczne jak i domy publiczne w obozach koncentracyjnych np. w Oświęcimiu (które miały przyczynić się do większej produktywności pracujących więźniów)[11]. Osobno należy też traktować tereny, które stanowiły po wojnie Niemiecką Republikę Demokratyczną gdzie prostytucja była nielegalna i oficjalnie nie istniała choć podobnie jak w Polsce Ludowej spotykało się prostytutki przy hotelach, które najczęściej obsługiwały obcokrajowców.

W 2001 roku w Niemczech zmiany w prawie zwolniły osoby prostytuujące się z obowiązku rejestracji i posiadania badań lekarskich. Kluczowe zmiany prawne nastąpiły w 2002 roku gdy Bundestag głosami (rządzącej Niemcami w latach 1998-2005) koalicji SPD i Partii Zielonych przegłosował zmiany w ustawodawstwie dotyczącym prostytucji – zniesiono zakaz prowadzenia domów publicznych i zezwolono na świadczenie usług seksualnych na zasadzie zwykłej umowy o pracę (co wiąże się też z koniecznością płacenia podatku dochodowego i naliczania w cenie usługi podatku VAT). Tak stanowione prawo miało też wskazywać, że prostytucja nie powinna już być teraz traktowana jako coś niemoralnego. Jednak kolejna ekipa rządząca w raporcie z 2007 roku skrytykowała te regulacje prawne z uwagi na brak oczekiwanych efektów - wskazała, że warunki osób prostytuujących nie uległy poprawie między innymi dlatego, że nie korzystają one z możliwości zawierania umów i pracują „na czarno”. Nie zmieniło się też podejście społeczeństwa, które nadal nakłada piętno na osoby prostytuujące się i wiele z tych osób ciągle prowadzi podwójne życie.

Przed zmianami prawnymi z 2002 roku w Niemczech funkcjonowały jednak domy publiczne (największe w Hamburgu i Kolonii). Niektóre zostały zamknięte w końcu lat 80. z uwagi na spadek popytu na usługi seksualne spowodowany paniką przed chorobą AIDS. Tym niemniej wszystkie one działały w warunkach zagrożenia prawem - sądy najwyższe w Niemczech wielokrotnie zasądzały, że prostytucja stanowi obrazę moralności co miało szereg konsekwencji prawnych. Jednak w 2000 roku zapadł precedensowy wyrok – po przeprowadzeniu szerokich badań opinii sąd uznał, że Felicitas Weigmann, któremu miasto nakazało zamkniecie berlińskiej kawiarni Psst!, która umożliwiała klientom kontakt z prostytutkami (jednocześnie oferując pokój gościnny) słusznie odwołał się do sądu od decyzji. Sąd przyznał, że stosunek społeczeństwa do prostytucji uległ zmianie – nie można już prostytucji zakwalifikować jako obrazy moralności. Ponadto w 2006 roku Trybunał Federalny orzekł, że w świetle nowego prawa reklama usług seksualnych jest w pełni legalna.

Płatności za usługi seksualne następują zwykle w gotówce co utrudnia ich opodatkowywanie. W praktyce podatki nie zawsze są płacone. Dlatego władze landów wprowadziły system, zgodnie z którym osoby prostytuujące się muszą płacić podatki z góry. Jest to z góry określona kwota za dzień, zbierana i odprowadzana do urzędów skarbowych przez właścicieli domów publicznych. Kwota ta w Berlinie wynosi 30 euro (około 120 złotych) w Nadrenii Północnej-Westfalia wynosi 25 euro (około 100 złotych). Kolonia była pierwszym miastem niemieckim, które wprowadziło też bezpośredni podatek od prostytucji (i innych usług branży szeroko rozumianego seksbiznesu). Z wyjątkiem obszaru Geestemünder Straße wynosi on za każdą osobę prostytuującą 150 euro na miesiąc (płatne przez właściciela domu publicznego lub niezależnie działającą osobę). W 2006 roku miasto zebrało w ten sposób 828 tysięcy euro (ponad 3,3 mln złotych). Podatek wprowadziła rada miasta rządzona przez koalicję CDU i Partii Zielonych nie kryjąc, że ma on na celu zmniejszenie wzrostu prostytucji.

Prostytutki czekające na klientów na ulicy Reeperbahn w Hamburgu.

Każde miasto ma prawo na określenie pewnych obszarów, gdzie prostytucja nie jest dozwolona (tzw. Sperrbezirk) pod karą grzywny. Poszczególne miasta na różny sposób wykorzystują te uprawnienia. W Berlinie prostytucja uliczna jest dozwolona wszędzie, w Hamburgu w okolicach Reeperbahn o określonych godzinach. W Monachium i Lipsku prostytucja uliczna jest zakazana prawie wszędzie, ponadto w Lipsku lokalne prawo pozwala policji na karanie klientów, którzy w miejscu publicznym szukają sposobności do skorzystania z usług seksualnych. W większości mniejszych miast Sperrbezirk obejmuje centrum miasta i dzielnice mieszkalne. Kilka z landów zabrania prowadzenia domów publicznych w małych miastach (zwykle poniżej 35 tysięcy mieszkańców). W Bawarii prawo nakłada na osoby prostytuujące się obowiązek korzystania z prezerwatyw.

Legalnie podejmować pracę jako osoby prostytuujące się mogą w Niemczech obywatele Unii Europejskiej. W praktyce pracują w tej branży też osoby z innych krajów, zwykle nielegalnie, bez pozwolenia na pracę, korzystając z trzymiesięcznych wiz turystycznych.

Dopuszczanie osób poniżej 18 roku życia do pracy w domu publicznym jest nielegalne podobnie jak i nakłanianie osób poniżej 21 roku życia do podjęcia lub kontynuacji takiej pracy. Również nielegalne jest kupowanie usług seksualnych od osób, które nie ukończyło 18 roku życia (do 2008 roku legalna granica wieku wynosiła 16 lat). Prawo takie ściga obywateli Niemiec, którzy kupują usługi seksualne od nieletnich także poza granicami Niemiec.

Badania z lat 90. XX wieku szacowały liczbę osób prostytuujących na 50 do 200 tysięcy. Obecnie szacuje się że liczba ta wynosi około 400 tysięcy z czego 93% stanowią kobiety, 3% osoby o odmiennej tożsamości płciowej, 4% mężczyźni. 63% z tych osób to obcokrajowcy z czego dwie trzecie pochodzi z Europy Centralnej i Wschodniej. Ilość osób z zagranicy, które świadczą usługi seksualne wzrosła w Niemczech po przyjęciu nowych państw członkowskich do Unii Europejskiej (w 1999 roku usługi seksualne w Niemczech świadczyło 52% obcokrajowców). Z innych badań wynika, że z płatnych usług seksualnych korzystało kiedykolwiek od 10% do 30% populacji dorosłych mężczyzn. Wśród 17-letnich mężczyzn, którzy mieli kiedykolwiek stosunki seksualne z płatnych usług seksualnych korzystało 8%.

Pascha - dom publiczny w Kolonii, uważany za największy tego typu lokal w Europie.

W Niemczech prostytucja występuje w kilku formach: jako prostytucja uliczna i prostytucja w różnych klubach i lokalach. W lokalach, które są barami kobiety nakłaniają też mężczyzn do zamawiania drogich drinków dzieląc zwykle zarobione pieniądze z właścicielem baru. W tzw. Centrach Erosa kobiety wynajmują pomieszczenia za 80-150 euro na dzień (około 320-600 złotych) - w cenę wliczone jest zwykle wyżywienie i ochrona - i werbują sobie klientów (często z okna lokalu). Płacone przez klienta pieniądze (stawki są negocjowane i zaczynają się od 25-50 euro to jest od około 100-200 złotych) nie są dzielone z właścicielami lokalu. Do Centrów Erosa nie mają wstępu dzieci i kobiety, które tam nie pracują. Za największy dom publiczny w Europie uznawany jest Pascha - Centrum Erosa w Kolonii, 12 piętrowy budynek z kilkoma barami i około 120 pokojami na wynajem. Usługi świadczone są też w mieszkaniach (tzw. "mieszkaniówki") głównie przez osoby niezależne. Kolejna grupa lokali to Partytreffs i Pauschalclubs – kluby dla swingersów (czyli osób swobodnie wymieniających się partnerami lub odpowiednio partnerkami seksualnymi) gdzie obok osób opłacanych w spotkaniach uczestniczą amatorzy. Odrębną grupę stanowią też kluby naturalistów i sauny publiczne (z tym, że większość z nich nie ma jednak nic wspólnego z usługami seksualnymi). Kobiety i mężczyźni płacą jednakowe stawki (od 35 do 70 euro czyli od ok. 140 do 280 złotych) za wejście do sauny publicznej. Na miejscu klienci negocjują stawki z osobami chętnymi do świadczenia usług seksualnych (zwykle od 25 do 100 euro czyli od ok. 100 do 400 złotych za sesję). Pieniądze te czasami dzielone są z właścicielami lokalu co jest w świetle prawa nielegalne. Usługi wyjazdowe (podobne do amerykańskich escort services) mają mniejsze znaczenie niż w Stanach Zjednoczonych. Kuriozum stanowią agencje specjalizujące się w usługach seksualnych dla niepełnosprawnych (w tym niepełnosprawnych umysłowo). W Wiesbaden takie usługi świadczy agencja Sensie. Prostytucja męska świadczona na rzecz kobiet występuje sporadycznie (są to zwykle spotkania umawiane w hotelach). Większość prostytuujących się mężczyzn świadczy usługi homoseksualne.

Prostytucja w Holandii

Szklane drzwi do pokojów wynajmowanych przez prostytutki w amsterdamskiej Dzielnicy Czerwonych Latarni.

Przez znaczną część XIX wieku prostytucja w Holandii była regulowana. Na fali rosnących wpływów ruchów abolicjonistycznych w 1911 roku zdelegalizowano domy publiczne ale nie zakazano prostytucji. W 1988 roku prostytucja uznana została za w pełni legalną profesję (obecnie jest legalna z wyłączeniem prostytucji ulicznej). Mimo zakazów przez cały XX wiek funkcjonowały domy publiczne - były one tolerowane a prawo nie było egzekwowane – uważano, że egzekwowanie prawa było by bezproduktywne (takie podejście uzasadniano też polityką redukcji szkód).

Brak legalizacji domów publicznych uniemożliwiał jednak regulowanie branży szeroko rozumianego seksbiznesu. W 1997 roku 73% obywateli Holandii popierało legalizację domów publicznych a 74% było zdania, że prostytucję można traktować jako pracę. W 1999 roku 78% holendrów uważało, że prostytucja to taka sama praca jak inne zajęcia. Ostatecznie w 2000 roku weszło w życie nowe prawo legalizujące działalność domów publicznych (na zasadzie licencji). Osoby prostytuujące mogą legalnie podejmować pracę w domach publicznych lub pracować niezależnie (co przeważnie ma miejsce). W Holandii w ten sposób mogą pracować jedynie obywatele Unii Europejskiej gdyż nie wydaje się innym osobom pozwolenia na pracę w prostytucji. Osoby pracujące w ten sposób otrzymują świadczenia społeczne i zdrowotne, nie są zobowiązane prawem do badań lekarskich ale często właściciele domów publicznych wymagają przedstawienia ważnych badań przed przyjęciem do pracy (lub wynajęciem pokoju).

Jednym z celów legalizacji była ochrona kobiet poprzez zezwolenie im na pracę jednak po legalizacji władze odnotowały w domach publicznych znaczny wzrost przestępczości zorganizowanej. Job Cohen, były mer Amsterdamu stwierdził: Zorientowaliśmy się, że nie chodzi tu już tylko o przedsiębiorców działających na małą skalę ale o duże organizacje przestępcze, które zaangażowały się w działalność domów publicznych i zajmują się handlem ludźmi, narkotykami, morderstwami i innymi przestępstwami kryminalnymi.

Belle - statua prostytutki autorstwa Els Rijerse stojąca naprzeciwko kościoła Oude Kerk w De Wallen - amsterdamskiej Dzielnicy Czerwonych Latarni z inskrypcją Szacunek dla osób z całego świata, które pracują w branży seksu.

W odpowiedzi na wzrost przestępczości władze zaczęły redukcje zastrzegając, że celem ich nie jest likwidacja dzielnic czerwonych latarni ale odzyskanie kontroli nad sytuacją. Część domów publicznych straciła licencję (zredukowano sporą ich liczbę w amsterdamskiej Dzielnicy Czerwonych Latarni) i powstały plany zamknięcia kolejnych lokali. Dzielnice Czerwonych Latarni w obawie przed redukcjami starały się poprawić swój wizerunek publiczny. Mariska Majoor - założycielka niekomercyjnego Centrum Informacji o Prostytucji zorganizowała w Amsterdamie w 2006 i 2007 roku dni otwarte, podczas których wizytujący uzyskali dostęp, bliższe informacje i mogli sami poznać panujące warunki pracy w Dzielnicy Czerwonych Latarni. Mariska Majoor przyczyniła się, również do stworzenia i postawienia pierwszego na świecie pomnika „nieznanej” prostytutki (statuy z brązu, odsłoniętej podczas dni otwartych w 2006 roku).

W 1997 roku szacowano, że 80% prostytuujących się osób to obcokrajowcy z czego 70% nie ma żadnych dokumentów imigracyjnych. Badania Holenderskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 2000 roku szacowały, że w Holandii usługi seksualne świadczy od 20 do 25 tysięcy osób. Z tego 32% pochodziło z Holandii, 22% z Ameryki Łacińskiej, 19% Europy Wschodniej , 13% z Afryki, 6% z innych krajów Unii Europejskiej, 5% z Ameryki Północnej i 3% z Azji. 5% było osobami o odmiennej tożsamości płciowej i 5% stanowili mężczyźni. W 1997 roku oceniano, że w Holandii około 1300 mężczyzn świadczy usługi seksualne z czego prawie wszyscy z nich świadczyli usługi homoseksualne. Raport Kariny Schaapman, byłej prostytutki, która obecnie zasiada w radzie miasta Amsterdam, przygotowany w 2008 roku przedstawił 80 sutenerów uznawanych za „gwałtownych”. Tylko trzy z tych osób pochodziły z Holandii. Raport oszacował, że od 8 do 10 tysięcy prostytutek amsterdamskich (co stanowi 75 % ich całkowitej liczby) pochodzi z Europy Wschodniej, Afryki i Azji. Na początku roku 2008 statystyki miejskie podawały, że w Amsterdamie jest 142 zarejestrowanych domów publicznych i około 500 tzw. wystaw okiennych. Wysokość rocznych obrotów związanych z prostytucją w Amsterdamie oszacowano na 100 milionów dolarów (około 300 milionów złotych). Dzielnica Czerwonych Latarni w Amsterdamie stanowi też popularną atrakcję turystyczną toteż dochody tego miasta z turystyki po części związane są z prowadzoną tam działalnością domów publicznych.

Prostytucja w Austrii

Dom publiczny w Linzu

Ostatni raz prostytucja w Austrii była nielegalna w czasach Marii Teresy Habsburg, która kazała spławić prostytutki razem z innymi osobami "aspołecznymi" w dół Dunaju do Banatu. Nie przyczyniło się to bynajmniej do redukcji prostytucji w tym kraju. Przez wiele lat prostytucja była tolerowana i regulowana przez państwo. W 1873 roku w Wiedniu wprowadzono dla prostytutek obowiązek rejestracji i posiadania zaświadczeń lekarskich. W 1874 roku zarejestrowano 6424 prostytutek (z tego 5312 było stanu wolnego, 902 wdowami a 210 zamężne; najmłodsza miała 15 a najstarsza 47 lat). Policja jednak szacowała, że poza tym około 12 tys. prostytutek pracuje bez rejestracji. Męską prostytucję homoseksualną zalegalizowano w roku 1989 chcąc w ten sposób ograniczyć rozprzestrzenianie się zakażeń wirusem HIV.

Obecnie prostytucja jest legalna i regulowana (wymagana jest rejestracja i zaświadczenie lekarskie) z tym, że karane jest korzystanie z usług seksualnych nieletnich (poniżej 18 roku życia). Prawo federalne landów nakłada dodatkowo ograniczenia na miejsca i czas w jakich prostytucja jest dopuszczalna. Najbardziej restryktywne jest prawo w Vorarlbergu gdzie prostytucja może mieć miejsce tylko w licencjonowanych domach publicznych. Do tej pory jednak nie wydano w tym landzie ani jednej licencji. Uzyskiwanie regularnego dochodu z prostytuowania się innej osoby jest nielegalne dlatego osoby prostytuujące się nie mogą być w Austrii traktowane jak pracownicy – traktowane są jako osoby samozatrudnione, muszą regularnie płacić podatki i nabywają prawo do ubezpieczenia społecznego. W 1989 roku Sąd Najwyższy uznał, że z uwagi na swoistość umowy pomiędzy prostytutką a klientem, nie może ona dochodzić swych praw jeśli nie otrzyma należnej zapłaty od klienta. W Austrii nie istnieją Dzielnice Czerwonych Latarni, seksbiznes funkcjonuje w rozproszeniu w poszczególnych miastach w sposób niezauważalny dla osób postronnych. Ogólna liczba kobiet świadczących usługi seksualne w Wiedniu, legalnie i nielegalnie, szacowana jest na 3,5 do 6 tysięcy a liczba klientów obsługiwanych każdego dnia na 15 tysięcy. W Kwietniu 2007 roku w Wiedniu oficjalnie było zarejestrowane 1352 osoby świadczące usługi seksualne. W 2003 roku najstarszą osobą była 71 austriaczka świadcząca swoje usługi w Leopoldstadzie. Podobne nasycenie prostytutkami wśród całej populacji ludności występuje w innych miastach (np. w Linzu w 2008 roku zarejestrowane było 120 prostytutek co stanowi około 10% całkowitej ich liczby w Wiedniu). Po roku 1990 w Austrii zwiększył się odsetek niezarejestrowanych prostytutek i znaczną ich część (60 do 90%) stanowią imigranci, głównie z byłych państw Bloku wschodniego.

Prostytucja w Szwajcarii

Prostytucja w Szwajcarii jest legalna i regulowana. Dopuszczalny wiek dla osoby prostytuującej się wynosi 16 lat. Legalna jest też reklama usług seksualnych. Usługi świadczone są najczęściej w licencjonowanych domach publicznych. Prostytucja uliczna jest legalna tylko w wyznaczonych obszarach większych miast. Osoby prostytuujące zobowiązane są do odprowadzania podatku VAT. W ostatnich latach zwiększyła się liczba osób świadczących usługi seksualne. Pochodzą one z większości z Ameryki Łacińskiej, Europy Wschodniej i z Dalekiego Wschodu.

Prostytucja w Grecji

W Grecji prostytucja jest legalna i regulowana. Osoby prostytuujące się muszą się rejestrować w lokalnej prefekturze i posiadać kartę z ważnymi badaniami lekarskimi (którą należy uaktualniać co dwa tygodnie). Władze Grecji zdecydowały się w 1999 roku na wprowadzenie licencjonowania domów publicznych. Ilość osób które są legalnie zatrudnione w Grecji jako prostytutki wynosi około 1 tysiąca. Jednak około 20 tysięcy osób pracuje nielegalnie - z czego większość stanowią obcokrajowcy. Prostytucja uliczna zdominowana jest przez imigrantów z Albanii.

Kraje, w których nielegalne jest płacenie za seks

W Szwecji, Norwegii i Islandii kara się tylko klientów osób prostytuujących się a nie osoby prostytuujące się, to znaczy nielegalne jest płacenie komuś za seks. Tego typu prawo zostało początkowo (w 1999 roku) przyjęte przez Szwecję i miało wówczas bezprecedensowy charakter. W Szwecji zakwalifikowano więc prostytucję jako męski gwałt na kobietach i dzieciach. Podobne uregulowania (przewidujące kary dla klienta a nie osoby prostytuującej się) pojawiły się następnie w Finlandii (ustawa z 2006 roku odnosi się tu jednak nie tyle do samej prostytucji co do handlu ludźmi)[12], Norwegii (ustawa przegłosowana w listopadzie 2008 roku, weszła w życie od 1 stycznia 2009 roku i ściga teoretycznie obywateli Norwegii, którzy płacą za seks także poza terytorium tego kraju)[13] i Islandii (ustawa z kwietnia 2009 roku zabrania również pokazów striptizu). Islandzka premier Jóhanna Sigurðardóttir, która otwarcie deklaruje, że jest lesbijką stwierdziła: Kraje Skandynawskie przewodzą w drodze ku równouprawnieniu kobiet, uznając, że kobiety są równouprawnionymi obywatelkami a nie towarem na sprzedaż.

Prostytucja w Europie Wschodniej

W większości europejskich krajów byłego Bloku wschodniego prostytucja jest nielegalna. W okresie reżimu komunistycznego prostytucja została zdelegalizowana a po upadku komunizmu kraje te w większości zachowały ustawodawstwo z tego okresu. Wyjątek stanowią tu jednak Czechy, Słowacja, Polska, Estonia i Bułgaria (prostytucja jest legalna w tych krajach ale nielegalne są powiązane z nią praktyki sutenerskie choć istnieją w tych krajach domy publiczne i są tolerowane) oraz Węgry i Łotwa gdzie prostytucja jest regulowana ale prowadzenie domów publicznych pozostaje nielegalne. Kuriozum w Czechach stanowi praski Big Sister - pierwszy na świecie dom publiczny on-line, gdzie klienci uzyskują sposobność do uprawiania seksu za darmo, jednak przekazują prawa do prezentowania w Internecie sfilmowanych przy tej okazji scen.

Mimo zakazów jaki obowiązuje np. na Litwie, Białorusi, w Rosji i na Ukrainie prostytucja nie stanowi większego przewinienia i jest szeroko rozpowszechniona w tych krajach. Na Litwie karana jest grzywną w wysokości od 300 do 500 litów (od ok. 360 do ok. 600 złotych); a w przypadku recydywy do 1000 litów (ok. 1200 złotych). Podobnie w Rosji, gdzie w okresie postsowieckim odnotowano jej znaczący wzrost - grzywna wynosi maksymalnie 2000 rubli (około 200 złotych) chyba, że chodzi o prostytucje zorganizowaną, za którą grożą kary więzienia. Na Ukrainie mimo nielegalności jest ignorowana przez rząd i policję co przyczyniło się do rozkwitu turystyki seksualnej w tym kraju. W 2005 roku zaostrzono w tym kraju przepisy, które zwalczają przymuszanie do prostytucji i handel ludźmi jednak poprzednie regulacje zwalczające prostytucję zorganizowaną nie przyniosły oczekiwanych efektów gdyż skazani za te przestępstwa rzadko trafiają do więzienia. Dla wielu kobiet prostytucja jest w tym kraju jedynym źródłem dochodu - połowa tak zarabiających kobiet utrzymuje dzięki prostytucji swoje dzieci lub rodziców.

Prostytucja w Ameryce Północnej

     Prostytucja legalna – uregulowany stan prawny

     Prostytucja (jako świadczenie usług seksualnych za pieniądze) jest legalna, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona; prostytucja nie jest uregulowana prawnie

     Prostytucja jest nielegalna (z wyjątkiem kilku wiejskich hrabstw w amerykańskim stanie Nevada)

     Brak informacji

W Ameryce Północnej stan prawny prostytucji jest zróżnicowany. Spośród największych państw tego kontynentu prostytucja jest: w Stanach Zjednoczonych - nielegalna (z wyjątkiem kilku wiejskich hrabstw w stanie Nevada gdzie jest prawnie uregulowana); w Kanadzie - legalna (z wyjątkiem powiązanych praktyk sutenerskich) a w Meksyku w pełni legalna (towarzyszące jej praktyki są tam w pełni uregulowane). W mniejszych państwach jest: nielegalna na Antigua i Barbuda, Bahamie, Barbadosie, Dominice, Grenadzie, Haiti, Jamajce, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucia, Trynidadzie i Tobago; legalna (z wyłączeniem praktyk sutenerskich) w Belize, Kostaryce, na Kubie, Dominikanie, Salwadorze, Gwatemali, Hondurasie i Nikaraguii; a w pełni zalegalizowana (z towarzyszącymi praktykami) w Panamie.

Prostytucja w Stanach Zjednoczonych

W Stanach Zjednoczonych stanowienie praw odnośnie prostytucji ma miejsce na poziomie władz stanowych. Przed laty prostytucja w stanach była ogólnie rzecz biorąc legalna, jednak pomiędzy rokiem 1910 i 1915 prawie wszystkie stany zdegalizowały prostytucję głównie pod wpływem działalności Unii Wstrzemięźliwości Kobiet Chrześcijańskich (Women's Christian Temperance Union). Unia ta powstała pod wodzą Carry Nation w 1874 roku w stanie Kentucky, tępiła wszelkie objawy deprawacji - od nagości modelek i aktorek do pocałunków przed ślubem, była też główną siłą propagującą prohibicję narkotyków i alkoholu. W 1917 roku władze federalne zamknęły, znaną z prostytucji, legalnie funkcjonującą dzielnicę Storyville w Nowym Orleanie. W Deadwood przez kilka dekad prostytucja była tolerowana przez mieszkańców jak i lokalne władze do czasu aż władze federalne i stanowe w 1980 roku ukróciły działalność ostatniej z prostytutek pod zarzutem uchylania się od płacenia podatków. Prostytucja był legalna do 1953 roku także na Alasce, która jednak wówczas nie była jeszcze stanem USA. Obecnie prostytucja legalna pozostała tylko w niektórych wiejskich hrabstwach stanu Nevada gdzie jest w pełni uregulowana.

Legalny dom publiczny The Moonlite Bunny Ranch w Mound House niedaleko Carson City w stanie Nevada.

Obecnie w Stanach Zjednoczonych mimo zakazów i okazyjnych aresztowań dokonywanych przez policję prostytucja występuje w kilku formach: jako prostytucja uliczna, prostytucja w domach publicznych i prostytucja w swoistych agencjach towarzyskich (tzw. escorts lub out-call).

Prostytucja uliczna jest silnie skoncentrowana (np. prostytutki spotyka się zasadniczo tylko w jednej dzielnicy większego miasta) i szczególnie napiętnowana przez władze.

Domy publicznie nie istnieją legalnie jednak ich funkcje pełnią często „salony masażu”, „sauny”, „salony spa” i podobne ośrodki, które dają sposobność do świadczenia usług seksualnych. Mimo policyjnych kontroli i okazyjnych aresztowań w wielu rejonach działalność takich lokali jest w dużym stopniu tolerowana. Podobną funkcje przybierają też kluby ze striptizem. Są one też często miejscem świadczenia usług, które można by nazwać „miękką prostytucją”, która nie nosi jednak znamion czynu zabronionego (np. dziewczyna w odosobnieniu, choć w miejscu publicznie dostępnym, wykonuje dla klienta za opłatą taniec połączony ze striptizem, dochodzi przy tym do bliższego kontaktu fizycznego z klientem, kontakt ten ogranicza się jednak jedynie do pettingu, zwykle z wykluczeniem negliżu klienta).

Natomiast działania agencji (escorts) ograniczają się na umawianiu klienta z osobą świadczącą usługi - oficjalnie są to usługi o charakterze towarzyskim i konwersacyjnym (często reklamowane też jako bodywork czyli jako usługi medycyny alternatywnej polegające np. na masażu), spotkania odbywają się w miejscu zamieszkania klienta lub w hotelu, choć kontakty mogą mieć też dłuższy charakter (np. wspólny wyjazd turystyczny lub służbowy). O ile agencja pobiera tylko opłatę za zaaranżowanie spotkania to dodatkowa opłata za usługi seksualne negocjowana jest pomiędzy umówionymi osobami. Spotkania takie odbywają się też często bez pośrednictwa agencji – ogłoszenia dają niezależnie działające osoby. Agencje (czy niezależne osoby) dokładają wszelkich starań by tak praktykowana prostytucja była skryta pod oficjalnymi celami podawanymi np. w ogłoszeniach dzięki czemu może być przez policję pomijana milczeniem. Policja choć zdaje sobie sprawę z rzeczywistych celów działań agencji, mimo oskarżeń o hipokryzję (szczególnie tam gdzie agencje płacą podatki) nie interweniuje w takich okolicznościach – zwraca się raczej ku prostytucji ulicznej, która jest problematyczna i z uwagi na swoją jawność zwraca uwagę szerszej opinii publicznej. Pewną odmianą tak działających agencji są agencje internetowe, które dostarczają platformy do zamieszczania ogłoszeń przez osoby prostytuujące się, zwykle w formie znacznie wymowniej sugerującej cel kontaktów.

W jednym z badań z 1990 roku oszacowano, że nasycenie "pełnoetatowymi" prostytutkami w Stanach Zjednoczonych wynosi 23 osoby na 100 tys. mieszkańców. Ocenia się, że roczne obroty na rynku prostytucji w Stanach Zjednoczonych wynoszą około 14 miliardów dolarów. W badaniach ankietowych z 2004 roku 25% mężczyzn zdeklarowało, że płaci za seks. Wśród mężczyzn stanu wolnego, którzy ukończyli 30 lat deklaracje takie podało 30% ankietowanych.

Prostytucja w Ameryce Południowej

     Prostytucja legalna – uregulowany stan prawny

     Prostytucja (jako świadczenie usług seksualnych za pieniądze) jest legalna, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona; prostytucja nie jest uregulowana prawnie

     Prostytucja jest nielegalna

     Brak informacji

W Ameryce Południowej prostytucja jest nielegalna jedynie w Gujanie i w Surinamie. Legalna i w pełni uregulowna w Boliwii, Kolumbii, Ekwadorze, Paragwaju, Peru, Urugwaju, Wenezueli. W Brazylii, Chile, Argentynie jest legalna ale z wyłączeniem praktyk sutenerskich.

Prostytucja w Oceanii

     Prostytucja legalna – uregulowany stan prawny

     Prostytucja (jako świadczenie usług seksualnych za pieniądze) jest legalna, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona; prostytucja nie jest uregulowana prawnie

Z największych państw rejonu Oceanii prostytucja jest legalna i w pełni uregulowana w Nowej Zelandii i w większości wschodnich stanów Australii. W zachodnich stanach Australii (i w australijskim stanie Tasmania) jest też legalna ale z wyłączeniem praktyk sutenerskich.

Natomiast w większości państw leżących na wyspach tego regionu świata (Fidżi, Samoa, Wyspy Marshalla, Nauru, Palau, Papua Nowa Gwinea, Wyspy Salomona, Tuvalu, Vanuatu, Mikronezja) jest nielegalna, z wyjątkiem Kiribati i Tonga gdzie jest legalna, ale z wyłączeniem praktyk sutenerskich.

Prostytucja w Azji

     Prostytucja legalna – uregulowany stan prawny

     Prostytucja (jako świadczenie usług seksualnych za pieniądze) jest legalna, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona; prostytucja nie jest uregulowana prawnie

     Prostytucja jest nielegalna

W zdecydowanej większości państw azjatyckich prostytucja jest nielegalna. Do grupy tej należą: Gruzja, Azerbejdżan, Afganistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Pakistan, Turkmenistan, Bahrain, Burma, Brunei, Irak, Iran, Jordan, Kuwejt, Malediwy, Katar, Arabia Saudyjska, Sri Lanka, Syria, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jemen, Oman, teretoria palestyńskie, Nepal, Bhutan, Mongolia, Chiny, Tajwan, Korea Północna, Korea Południowa, Japonia, Filipiny, Tajlandia, Wietnam, Laos.

Z większych państw legalna z wyłączeniem praktyk sutenerskich jest tylko w Indiach oraz w Kazachstanie i Kirgistanie. Ponadto podobnie na Cyprze, w Armenii, Izraelu i kilku mniejszych regionach: specjalnych dystryktach Chin: w Hongkongu i w Makau, w Singapurze i Timorze Wschodnim. Prostytucja legalna i w pełni uregulowana jest tylko w Libanie i w Turcji.

W kilku azjatyckich państwach sytuacja prawna jest na tyle skomplikowana, że trudno w prosty sposób określić legalność prostytucji np. w Kambodży prostytucja jest sprzeczna z konstytucją ale brak konkretnych uregulowań prawnych; na Tajwanie odwrotnie - mimo, że regulacje prawne zabraniają prostytucji to są one niezgodne z konstytucją; w Indonezji mimo, że jest oficjalnie potępiana to w zasadzie nie ma przepisów prawnych, które by jej dotyczyły; w Japonii prostytucja jest nielegalna ale prawo nie określa kary za jej praktykowanie; w Bangladeszu legalna jest prostytucja kobiet ale nie jest legalna prostytucja mężczyzn; natomiast w Malezji (podobnie jak w wielu innych krajach) osoby prostytuujące się nie mogą legalnie zabiegać o klientów w miejscach publicznych.

W porównaniu z innymi rejonami świata kontynent azjatycki wydaje się być stosunkowo homogeniczny w swoim podejściu do prawnego zakazu uprawiania prostytucji. Taki obraz sytuacji jest jednak iluzoryczny i bierze się głównie stąd, że w stosunku do prostytucji prawie cała Azja cechuje się szczególnie dużą dozą hipokryzji, dwulicowości (podwójnych standardów) i brakiem zbieżności oficjalnego prawa z przyjętymi praktykami. W wielu azjatyckich krajach prostytucja stanowi swoistą tajemnicą poliszynela. Choć korzystanie z usług osób prostytuujących jest często de facto powszechne to z drugiej strony społeczeństwa oficjalnie piętnują osoby prostytuujące się. Dobrym przykładem rozbieżności prawa z praktyką może być Tajlandia. Choć prostytucja jest tu oficjalnie nielegalna to powszechnie jest tolerowana i regulowana a kraj uchodzi za szczególnie atrakcyjny cel podróży w turystyce seksualnej.

Prostytucja w Japonii

Telekura - budka w Tokyo z lat 90. XX wieku umożliwiająca za opłatą kontakt telefoniczny z osobami świadczącymi usługi seksualne.

Prostytucja w Japonii istniała przez cały okres istnienia tego kraju, stanowiła jedną z najstarszych gałęzi biznesu o kilkusetletniej tradycji. Przyciągała także przybyszy z innych azjatyckich krajów i Europy. W XVII w. próbowano po raz pierwszy nałożyć prawne regulacje na prostytucję czego zasadniczym motywem była chęć ściągania podatków. Zaraz po II wojnie światowej rząd japoński nakazał zorganizowanie domów publicznych, które miały służyć wojskom amerykańskim okupującym wówczas Japonię. W ten sposób rząd chciał walczyć o zachowanie czystości „rasy” japońskiej. Jednak w 1946 roku amerykańscy okupanci nakazali likwidację stworzonego w ten sposób systemu licencjonowanej prostytucji, zakazali stręczycielstwa ale sama prostytucja pozostała legalna. Dopiero w 1956 roku wprowadzono zakaz prostytucji rzekomo z powodu rozprzestrzenia się w wojsku chorób przenoszony drogą płciową, przy czym prostytucję zdefiniowano tak, że można o niej mówić tylko wówczas gdy w zamian za zapłatę dochodzi do stosunku seksualnego. Wiele klubów do dziś oferuje więc przede wszystkim szereg usług związanych z kontaktami seksualnymi, które wykluczają odbywanie stosunków. Tym niemniej wszelkie formy sutenerstwa zagrożone są karami grzywny. Mnóstwo luk w prawie (jak choćby to, że prawo zabrania prostytuowania się jak i bycia klientem osoby prostytuującej się, jednak nie określa wymiaru kary za takie czyny), liberalne interpretacje prawa i lub elastyczne podejście do jego egzekwowania pozwalają branży szeroko rozumianego seksbiznesu na prosperitę i obroty roczne rzędu 2,1 biliona jenów (około 24 miliardów dolarów) rocznie. Trudno ocenić całkowitą liczbę osób pracujących w seksbiznesie w Japonii, choć jeden z raportów szacuję tylko samą liczbę prostytutek innych narodowości niż japońska na przeszło 150 tysięcy.

Prostytucja w Korei Północnej

W rządzonej przez komunistów Korei Północnej prostytucja jest nielegalna i jak oficjalnie utrzymuje rząd tego kraju nie istnieje, jednak faktycznie jest praktykowana w dyskrecji.

Prostytucja w Korei Południowej

Gdy w 1945 roku zakończyła się w Korei Południowej era zależności od Japonii, władze amerykańskich okupantów zdelegalizowały prostytucję a w 1947 prawodawstwo to zostało zachowane przez nowy rząd południowokoreański. Jednakże prostytucja w kolejnych dekadach rozkwitała a prawo nie było egzekwowane. W latach 1960-1980 rząd koreański organizował domy publiczne dla stacjonujących tam żołnierzy amerykańskich - w obliczu zagrożenia ze strony Korei Północnej traktował to jako jeden ze sposobów na zachęcenie amerykanów do pozostania. W 2003 rząd zaostrzył regulacje prawne i w kolejnych latach położył większy nacisk na egzekwowanie prawa. Wśród metod walki z prostytucją były na przykład zachęty polegające na płaceniu firmom, których pracownicy zobowiążą się do nie korzystania z usług prostytutek po imprezach firmowych. Tym niemniej w 2007 roku oceniano, że roczne obroty tej branży wynoszą 14 bilionów wonów południowokoreańskich (około 13 miliardów dolarów) co stanowi około 1,6 % dochodu narodowego brutto tego kraju. Ilość osób prostytuujących oceniano wówczas na 269 tysięcy (organizacje feministyczne działające w tym kraju podawały, że liczba ta dochodzi nawet do 1, 2 miliona) a ilość transakcji w tymże roku na 94 miliony. Inny z raportów Koreańskiego Instytutu Kryminologii podał, że 20% mężczyzn z tego kraju, w wieku od 20-30 lat płaci za seks co najmniej cztery razy w tygodniu.

Prostytucja w Chinach

W latach 50. XX wieku, po przejęciu władzy w Chinach kontynentalnych przez partię komunistyczną wykorzeniono prostytucję (która wcześniej rozwijała się w miastach portowych) poprzez rozstrzelanie prostytutek i ich opiekunów lub odesłanie niektórych prostytutek do odpowiednich szkół w celu przyuczenia zawodowego. Przykładowo 21 Listopada 1949 roku zlikwidowano w Pekinie 224 domy publiczne. W innych miastach (np. Tianjin, Szanghaj, Wuhan) likwidacja następowała w dłuższym okresie czasu – stopniowo zniechęcano do prowadzenia domów publicznych. W efekcie na dwie dekady (lat 60. i 70. XX wieku) prostytucja, choć może niekompletnie, została wymazana z obyczajności tego kraju. W początkach lat 80. XX wieku, wraz z traceniem przez rząd kontroli nad społeczeństwem, prostytucja stała się w Chinach ponownie widoczna. Polityka rządu Chińskiego, jaka pojawiła się w odpowiedzi, była jednak niekonsekwentna. Początkowo zwrócono się ku egzekwowaniu prawa potem jednak zastosowanie znalazły inne środki społecznej dyscypliny takie jak na przykład kampanie propagandowe prowadzone przez policję. Obecnie prostytucja rozwinęła się na dużą skalę i występuje w Chinach zarówno na terenach zurbanizowanych jak i poza miastami. Usługi świadczone są w hotelach, salonach piękności i lokalach typu karaoke. Policja patroluje miejsca publiczne i lokale rozrywkowe dokonując co roku około 250 tysięcy zatrzymań związanych z prostytucją (zatrzymywane są zwykle osoby prostytuujące się, rzadko ich klienci), co jak się ocenia dotyczy tylko około 25% wszystkich osób trudniących się prostytucją. Zdecydowana większość zatrzymanych jest zwalniana po zapłaceniu grzywny. Aby uniknąć aresztowań przez policję sprzedający i kupujący na rynku prostytucji wypracowali szereg taktyk, które polegają na przykład na odpowiednim korzystaniu ze środków transportu (prywatnych samochodów lub taksówek), telefonów komórkowych, pagerów czy komunikatorów internetowych. Szacuje się, że w branży usług seksualnych w Chinach pracuje około 10 milionów osób a roczna konsumpcja zamyka się kwotą około 1 biliona yuanów chinskich (ok. 0,5 biliona złotych). Głównie jest to prostytucja kobiet choć w ostatnich latach spotyka się też prostytuujących się mężczyzn. W Chinach pracuje w tej branży także wiele kobiet z Rosji. Mimo braku poparcia publicznego niektóre organizacje lobbują za legalizacją prostytucji. Choć na szczeblu lokalnym kontrola nad prostytucją złagodniała to na szczeblu rządowym propozycja legalizacja nie zdobyła sobie poparcia.

Prostytucja w Hongkongu

Wypisana ręcznie reklama przedstawiająca ceny za usługi seksualne kobiet różnych narodowości na zewnątrz domu publicznego na Soy Street (Kawloon) w Hongkongu.

W Hongkongu (niewielkim obszarze Chin, który w 1842 znalazł się pod kontrolą Wielkiej Brytanii, a po rozszerzeniu w 1887 został jej na 99 lat wydzierżawiony i do dziś posiada znaczną autonomię prawodawczą) prostytucja była w latach 1879-1932 legalna i uregulowana (prostytutki zobowiązane były do rejestracji, badań lekarskich i płacenia podatków). W 1930 roku w Kongkongu było blisko 200 legalnych domów publicznych i ponad 7 tys. zarejestrowanych prostytutek.

Jednak w 1932 rząd Hongkongu zlikwidował regulowany system prostytucji i w trzy lata później zakończył się okres licencjonowania. Tym niemniej prostytucja do dziś pozostała legalna, tyle, że w ściśle zakreślonych granicach. Zakazano sutenerstwa (w tym prowadzenia domów publicznych) a także różnych form werbowania czy reklamowania związanego z seksem w miejscach publicznych (za werbowanie na ulicy grozi grzywna do 10 tys. dolarów hongkońskich to jest do ok. 4 tys. złotych i do 6 miesięcy więzienia a za wywieszanie oznakowań lub plakatów do roku więzienia). W praktyce kobieta przechodząca którąś z ulic znaną z prostytucji ulicznej może być aresztowana nawet za uśmiechanie się do przechodnia. Jednak legalne są reklamy w gazetach czy na stronach w Internecie. Za stręczycielstwo grozi do 14 lat więzienia a za sutenerstwo do 7 lat więzienia. O domu publicznym mówi się wówczas gdy w jednym lokalu usługi seksualne świadczy więcej niż jedna osoba.

Przez wiele lat branża seksbiznesu w Hongkongu znajdowała się pod kontrolą gangsterów (tzw. triad), którzy rekrutowali kobiety, znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej przymuszając je do pracy w tej branży. Jednak od 1980 roku wpływy triad zaczęły maleć. W latach 1990 do Hongkongu przybywało coraz więcej kobiet z Chin kontynentalnych, które trudniły się dobrowolnie prostytucją korzystając z krótkoterminowych wiz turystycznych. Nastąpił też znaczny wzrost wśród lokalnych kobiet, które także dobrowolnie podejmowały się pracy w tej branży. W takich okolicznościach triady, które trudniły się głównie prostytucją opartą na przymusie straciły kontrolę gdyż tak prowadzona prostytucja znalazła się na marginesie rynku tej branży. Tym niemniej do dziś funkcjonuje w Hongkongu prostytucja zorganizowana. Aby uniknąć zarzutów o sutenerstwo triady tworzą siatki - wynajmują szereg małych lokali (czasami są to całe piętra bloków lub nawet całe bloki osobnych mieszkań), które później podnajmują pojedynczym prostytutkom. Inny sposób obejścia prawa polega na prowadzeniu legalnych lokali rozrywkowych lub rekreacyjnych (bary, kluby nocne, lokale typu karaoke, salony masażu) gdzie oficjalnie kobiety są tylko do towarzystwa i dla rozrywki a faktycznie w celu świadczenia usług seksualnych zabierają mężczyzn (za osobną opłatą za wynajem) do pokoi gościnnych w takim lokalu. Okazyjnie policja kontroluje lokale triad, ale ewentualne aresztowania wiążą się jedynie z zarzutami o nieprzestrzeganie praw imigracyjnych. Indywidualnie działające prostytutki prawie zawsze można spotkać na dyskotekach czy w barach hotelowych (zdarza się też, że obsługa hotelu pyta się samotnych mężczyzn czy nie potrzebują towarzystwa), które podobnie jak prostytutki uliczne zabierają potem klienta do tzw. hoteli miłości (są to specyficzne, typowe dla niektórych krajów Wschodniej Azji i Ameryki Łacińskiej hotele, które oferują pokoje na wynajem parom np. zakochanym, wspólnie podróżującym ale też i prostytutkom i ich klientom). Indywidualne prostytutki werbują klientów przez ogłoszenia w Internecie lub w gazetach. Żółte neony były tak często wykorzystywane w Hongkongu do reklamowania usług seksualnych, że kolor żółty stał się wręcz symbolem prostytucji. Prostytutki z Europy i Rosji zwykle oferują swoje usługi po wyższych stawkach niż prostytutki azjatyckich narodowości.

Prostytucja na Tajwanie

W latach 1895-1945 gdy Tajwan był kolonią japońską w niektórych dzielnicach zezwolono na działalność domów publicznych (usługi świadczyły też gejsze). Wiele kobiet, których rodzice z przyczyn finansowych przeznaczyli swoje córki do trudnienia się prostytucją, pracowało tak, do lat 50. XX wieku, z uwagi na poszanowanie nabożności synowskiej. W czasie II wojny światowej mnóstwo kobiet było rekrutowanych i zmuszanych do prostytucji przez Japończyków. Kobiety takie nazywano eufemistycznie "pocieszycielkami". Po II wojnie światowej Tajwan powrócił pod panowanie chińskie, stał się wkrótce "twierdzą" opozycji antykomunistycznej i do dziś stanowi nieuznawane państwo (Republika Chińska) mające pretensje do terenów Chin kontynentalnych. W 1945 roku rząd chińskich nacjonalistów początkowo zdelegalizował prostytucję uznając ją za niemoralne zachowanie wprowadzone przez Japończyków. Jednak w tym samym czasie Ministerstwo Obrony utrzymywało oficjalne domy publiczne na niektórych wyspach w celu świadczenia usług seksualnych dla oddziałów wojskowych, które przybyły z Chin kontynentalnych w 1949 roku. W 1956 roku rząd na Tajwanie wznowił politykę rejestrowania i licencjonowania prostytutek. Gwałtowne uprzemysłowienie w latach 60. XX wieku spowodowało napływ młodych mężczyzn do miast, gdzie powstawały rozliczne kawiarnie, w których kobiety "dbały" o młodych, pracujących mężczyzn. W mniej więcej tym samym czasie otworzono dwie bazy armii amerykańskiej i pojawiło się szereg barów oraz sal tanecznych, gdzie bawili się amerykańscy żołnierze. Rząd zaniepokojony "upadkiem moralności" wzmógł czujność policji wobec zachowań intymnych w miejscach publicznych a czasami też prywatnych a prostytucja zaczęła budzić coraz więcej kontrowersji. W efekcie w 1974 roku rząd zaprzestał wydawania licencji kolejnym domom publicznym. Przepisy prawne z 1991 roku zdelegalizowały prostytucję – nowe prawo zezwoliło na zatrzymanie osoby prostytuującej się do 3 dni, przewidziało karę grzywny do 30 tys. dolarów tajwańskich (około 3 tys. złotych) lub wysłanie na okres od 6 do 12 miesięcy do zakładu poprawczego. Na fali protestów przeciwko przymuszaniu do prostytucji kobiet aborygeńskich powstał ruch przeciwko prostytucji czego kulminacją był, wydany w 1997 roku, zakaz prostytucji w Tajpej (ostatnim miejscu na Tajwanie gdzie prostytucja była jeszcze legalna). Z uwagi na zmiany we władzach zakaz wszedł ostatecznie w życie w 2001 roku. Delegalizacja prostytucji wywołała jednak wiele skutków negatywnych. Po długiej debacie publicznej rząd przedstawił w kwietniu 2009 propozycję legalizacji prostytucji, stwierdzając, że delegalizacja nie przyniosła oczekiwanych efektów a przyczyniła się jedynie do zepchnięcia prostytucji do podziemia narażając osoby prostytuujące się na nadużycia. Zdaniem rządu o transakcjach związanych z seksem, jeśli zawierane są zgodnie przez osoby dorosłe, powinny decydować raczej względy osobiste, edukacyjne i religijne a nie regulacje prawne. Nowe regulacje miały zostać wprowadzone w 6 miesięcy przez władze lokalne (międzyczasie wyroki więzienia miały być zamieniane na grzywny a funkcjonariusze policji nie mieli już być honorowani za areszty osób prostytuujących się). Niedługo potem Sąd Konstytucyjny stwierdził niezgodność prawa delegalizującego prostytucję z konstytucją - w okresie 2 lat od takiej decyzji sądu dane przepisy prawne przestają obowiązywać. Jednak do obecnej chwili brak nowych uregulowań, które uczyniły by prostytucje legalną – nadal trwają rządowe debaty nad zmianami w prawie.

Prostytucja w Tajlandii

Soi Cowboy - tzw. Dzielnica Czerwonych Latarni (czyli skupisko lokali z ofertami szeroko rozumianego seksbiznesu) w Bangkoku.

Pierwsze doniesienia żeglarzy zachodnich na temat prostytucji w Tajlandii pochodzą z XVI i XVII wieku. Od czasu zniesienia niewolnictwa w 1905 roku znacznie zwiększyła się liczba domów publicznych i z czasem stały się one powszechne w tym kraju. W czasie wojny wietnamskiej w latach 60. i 70. z usług seksualnych w Tajlandii korzystały stacjonujące tam wojska amerykańskie. Po zakończeniu zimnej wojny w 1976 roku w kraju rozwinęła się turystyka a prostytucja w tym kraju stała się jedną z atrakcji dla przybyszów. Bynajmniej dla wielu tajlandczyków nie stanowi to żadnego powodu do dumy - społeczeństwo Tajlandii generalnie odnosi się z dezaprobatą do prostytucji. Rząd Tajlandii, pod naciskami ONZ, oficjalnie zdelegalizował prostytucję w 1960 roku ale jedynie na początku lat 80. pojawiały się próby walki z prostytucją, które bardzo szybko zarzucono. Rząd zamiast walczyć z prostytucją przede wszystkim skoncentrował się na działaniach zmierzających do poprawy sytuacji osób prostytuujących się (np. do działań na rzecz lepszej ochrony ich przed chorobami przenoszonymi drogą płciową). Na ironię zakrawa fakt, że mimo nielegalności prostytucji wielu właścicieli lokali, gdzie świadczy się usługi seksualne zajmuje stanowiska w rządzie lub policji (tym niemniej powtarzają się doniesienia o płaceniu łapówek przez prowadzących domy publiczne w Tajlandii). Prostytucja cieszy się poparciem w kręgach rządowych i policyjnych. W 2003 roku ministerstwo sprawiedliwości rozważało zalegalizowanie prostytucji tak by uczynić z niej oficjalne, opodatkowane zajęcie, które uprawniało by też do ubezpieczenia zdrowotnego jednak nie podjęto żadnych dalszych działań w tej sprawie. W 1980 roku szacowano, że usługi seksualne świadczy w Tajlandii od 500 do 700 tysięcy osób. Szacunki z 2004 podają, że w sumie liczba osób prostytuujących się wynosi około 2,8 miliona w tym 2 miliony kobiet, 20 tysięcy mężczyzn i 800 tysięcy nieletnich (to jest osób które nie ukończyły 18 lat). W badaniach z 1995 roku 85% osób świadczących usługi seksualne pochodziło z Tajlandii, 8 % pochodziło z Birmy, 1% z Chin, 6% z plemion mieszkających na wyżynnej północy. Według danych z 1992 roku 80% klientów usług seksualnych to Tajlandczycy. Jedna z publikacji z 2003 roku oszacowała obroty roczne w tej branży na 4,3 miliarda dolarów co stanowi około 3% wartości gospodarki tajlandzkiej.

Tajlandia zaskarbiła sobie szczególne miejsce na „seksualnej” mapie świata. Złożył się na to splot czynników kulturowych, społecznych i ekonomicznych. Z jednej strony Tajlandia wolna jest od wpływów religii, które zdecydowanie potępiają prostytucję (przykładowo w położonych na wschód Filipinach religią dominującą jest katolicyzm, na południu w Malezji czy Indonezji dominuje Islam). Z drugiej strony choć Tajlandii, podobnie jak i pozostałych krajów tego regionu świata, nie ominęły konflikty wewnętrzne to pozostała ona wolna od wpływów zwalczającej prostytucję ideologii komunistycznej, która odcisnęła swoje piętno nie tylko w Chinach, Korei Północnej ale też w Wietnamie, Laosie, Kambodży czy Birmie.

Prostytutki na ulicy w Pattaya rozmawiają z potencjalnymi klientami.

Stosunek Buddyzmu (który jest dominującą religią w Tajlandii) do prostytucji jest ogólnie rzecz biorąc neutralny[14][15]. Buddyzm nie pochwala bynajmniej prostytucji, jednak nie potępia i nie odrzuca kobiet, które utrzymują siebie lub swoje rodziny w taki sposób - nakazuje należne traktowanie każdego bez względu na pozycję społeczną czy wykonywaną pracę. Dlatego osoby prostytuujące spotykają się z powszechną tolerancją. W buddyzmie kobieta uważana jest za naturalnie gorszą od mężczyzny. Budda jasno wskazał swoim uczniom, że kobiety są "nieczyste, cielesne i psujące moralnie". Uwidacznia się to także w poglądzie, że kobieta nie może osiągnąć oświecenia (choć pogląd ten jest kwestionowany w innych pismach buddyjskich takich jak Vinaya Pitaka w Pali Canon). Ponadto buddyzm praktykowany w Tajlandii określa dziesięć rodzajów żon w swoich klasztorach Wihara, z czego trzy rodzaje żon to takie, którym można płacić za ich usługi. Buddyzm także zaleca "akceptację i rezygnację w obliczu bólu życia i cierpienia" zgodnie z wiarą w karmę i odkupienie grzechów z poprzedniego życia. Dlatego wiele prostytutek w Tajlandii wierzy, że ich los jest skutkiem grzechów z poprzedniego życia a ich dola to karma. Tajki które prostytuują się bywają być może czasami zawstydzone ale nie noszą w sobie poczucia grzechu, nie noszą też piętna jakie społeczeństwo narzuca na osoby prostytuujące się w wielu innych kulturach. Mężczyźni tajscy, rozważając małżeństwo, nie przywiązują większej wagi do tego czy ich przyszła małżonka trudniła się kiedyś prostytucją. Z drugiej strony zamężne kobiety tolerują korzystanie przez mężczyzn z prostytucji gdyż uważają, że jest to tylko "pusty" seks i wolą raczej by ich partner miał nic nie znaczące kontakty z młodymi dziewczynami niż miałby szukać sobie innej małżonki. Aprobata prostytucji w Tajlandii jest ponadto racjonalizowana przez wiarę w to, że mężczyzn cechuje większe pożądanie seksualne niż kobiety. Pogląd ten wyznają nie tylko tajscy mężczyźni – podziela go także wiele tajskich kobiet. Na lekcjach z wychowania seksualnego tajskie uczennice otwarcie mówią, że prostytucja istnieje po to by chronić „dobre kobiety” przed gwałtami. Istotny jest też czynnik ekonomiczny. Tajlandki, które świadczą usługi seksualne pochodzą głównie z terenów wiejskich, ponieważ nie posiadają wykształcenia bardzo trudno im znaleźć lepiej płatną pracę - 30% populacji tajlandzkiej zarabia poniżej 1600 batów miesięcznie (ok. 160 złotych). Dlatego praca w seksbiznesie, gdzie stawki za usługę wahają się od 50 do 500 batów (od około 5 do 50 złotych) a w przypadku kobiet, które pracują jednocześnie jako tancerki i masażystki stawki wynoszą od 500 batów w górę (od około 50 złotych w górę) jest dla nich bardzo lukratywnym zajęciem. Z drugiej strony takie stawki są bardzo przystępne dla klientów, szczególnie dla turystów z Zachodu.

Prostytucja w Indiach

W Indiach ustawodawstwo prawne z 1956 roku zdelegalizowało prostytucję, co nastąpiło na skutek wcześniejszego (rok 1950) podpisania się Indii w Nowym Jorku pod rezolucją ONZ dotyczącą handlu ludźmi. Jednak w 1986 roku zmieniono samą definicję prostytucji określając, że prostytucję stanowi „seksualne wykorzystywanie lub niewłaściwe traktowanie osób w celach komercyjnych” a więc nieprzymuszone oferowanie usług seksualnych w zamian za korzyści materialne przestało być przestępstwem a w powyższym słowa rozumieniu nawet nie jest „prostytucją”.

Młode prostytutki oczekujące na klientów w Dzielnicy Czerownych Latarnii w Bombaju.

Chodzi tu o prostytucję kobiet gdyż prostytucja mężczyzn nie jest w ogóle brana pod uwagę w konstytucji tego kraju. Osoba świadcząca usługi może to robić jedynie prywatnie (zabronione są wszelkie formy prostytucji zorganizowanej czy sutenerstwa) i nie wolno jej zabiegać o klientów publicznie (na przykład za publikowanie oferty z numerem telefonu grozi kara do 6 miesięcy więzienia). Zarówno prostytutki jak i klientów można karać za uprawianie seksu w pobliżu miejsc, które są dostępne publicznie.

Prostytucję w Indiach wspiera szeroko tam rozpowszechniony pogląd, że popęd mężczyzn do seksualnego zaspokajania się poza monogamicznym małżeństwem jest zupełnie naturalny. Taka potrzeba seksualna jest więc równie naturalna co potrzeba pożywienia czy świeżego powietrza i dlatego możliwość jej zaspokojenia powinna być swobodnie dostępna. Celowi temu służy właśnie prostytucja. Pogląd taki krytykowany jest przez środowiska feministyczne jako męski punkt widzenia (który prowadzi też do uzasadnienia gwałtów) a sama prostytucja stanowi w Indiach przedmiot sporów i dyskusji.

Liczba osób świadczących usługi seksualne podwoiła się w ostatniej dekadzie. W 2007 roku ich ilość szacowano na 2,8 miliona (z czego ponad 35% stanowiły osoby nieletnie to jest mające poniżej 18 lat) choć inne organizacje podają, że jest to nawet 15 milionów osób (tylko w samym Bombaju około 100 tysięcy).

Prostytucja w krajach muzułmańskich

W większości krajów znajdujących się pod wpływem Islamu (Pakistanie, Afganistanie, Iranie, Omanie, Jemenie, terytoriach Palestyńskich, Katarze, w Arabii Saudyjskiej, Egipcie) prostytucja jest nielegalna i często surowo karana (przykładowo w Jemenie za prostytuowanie grozi 3 letnie więzienie; w Egipcie - poza grzywną - od 3 miesięcy do 3 lat więzienia; w Katarze kilkuletnie więzienie, w Iranie za recydywę grozi nawet kara śmierci) tym niemniej prostytucja występuje w tych krajach choć jej skala jest trudna do oszacowania (na przykład w Kabulu ocenia się, że usługi seksualne świadczy 900 osób). W Egipcie w praktyce kara nie spotyka mężczyzn gdyż traktuje się go jako świadka i uwalnia od kary jeśli zaświadczy przeciwko prostytutce. Wyjątek wśród krajów muzułmańskich stanowią kraje, gdzie państwo jest laickie, rozdzielone od religii. Tak jest przykładowo w Turcji gdzie prostytucja stanowi w pełni legalny, uregulowany i dochodowy biznes, którego roczne obroty szacowane są na trzy do czterech miliardów dolarów. Zmarła w 2001 roku Matild Manukyan, która stworzyła w Turcji sieć 32 domów publicznych należała do najbogatszych osób w kraju. Ilość pracujących w tej branży w Turcji wynosi około 100 tysięcy osób. W 2008 roku aktywiści poinformowali, że zamierzają założyć pierwszy turecki związek zawodowy osób pracujących w seksbiznesie. Osoby prostytuujące się w Turcji muszą się rejestrować i przechodzić regularne badania lekarskie co jest skrupulatnie kontrolowane przez policję. Regulacje te nie obejmują prostytuujących się mężczyzn. Większość prostytutek pracuje jednak bez rejestracji gdyż lokalne władze prowadzą politykę nie wydawania kolejnych zezwoleń.

W Bangladeszu prostytucja została zalegalizowana w 2000 roku (dotyczy to jednak tylko prostytucji kobiet – prostytucja mężczyzn jest nielegalna) choć konstytucja stanowi, że "państwo powinno starać się o to by zapobiec hazardowi i prostytucji". Liczbę kobiet prostytuujących się w Bangladeszu ocenia się na około 100 tysięcy.

Prostytucja w Afryce

     Prostytucja legalna – uregulowany stan prawny

     Prostytucja (jako świadczenie usług seksualnych za pieniądze) jest legalna, jednak zorganizowana działalność dotycząca świadczenia usług seksualnych (typu dom publiczny) jest zabroniona; prostytucja nie jest uregulowana prawnie

     Prostytucja jest nielegalna

     Brak informacji

W Afryce prostytucja jest nielegalna w takich krajach jak: Algeria, Angola, Botswana, Burundi, Kamerun, Czad, Komory, Republika Kongo, Dżibuti, Egipt, Erytrea, Gabon, Gambia, Ghana, Gwinea, Kenia, Liberia, Mauretania, Mauritius, Maroko, Niger, Nigeria, Rwanda, Somalia, Afryka Południowa, Sudan, Swaziland, Tanzania, Uganda, Zambia, Zimbabwe, Gabon, Gwinea Równikowa, Libia, Tunezja, Sahara Zachodnia, Seszele, Wyspy Świętego Tomasza i Książęca.

Legalna ale z wyłączeniem praktyk sutenerskich w takich krajach jak: Burkina Faso, Republika Środkowoafrykańska, Etiopia, Madagaskar, Malawi, Sierra Leone, Demokratyczna Republika Kongo, Namibia, Mali, Benin, Republika Zielonego Przylądka, Zambia, Wybrzeżu Kości Słoniowej. W zasadzie legalna, gdyż nie ma odnośnych przepisów prawnych, w takich krajach jak: Lesotho, Gwinea Bissau i Mozambik. W pełni legalna i uregulowana tylko w Senegalu.

W Afryce podobnie jak w Azji pomimo tego, że prostytucja jest w większości krajów nielegalna to w praktyce często jest powszechna. Czynnikiem ją napędzającym jest rosnące ubóstwo w wielu afrykańskich krajach. Specyfiką dla kontynentu afrykańskiego jest silne splecenie prostytucji z rozprzestrzenianiem się epidemii AIDS. Do epidemii tej przyczynia się także często występujący tu tzw. seks transakcyjny czyli specyficzne relacje seksualne powiązane z wymianą dóbr ekonomicznych (głównie usług lub podarunków).

Organizację w wielu krajach afrykańskich lobbują za legalizacją i pełną regulacją prostytucji co ma przyczynić się do poprawy warunków osób prostytuujących się. W Senegalu, gdzie prostytucja jest prawnie uregulowana i kontrolowana przez władze (osoby prostytuujące się muszą mieć co najmniej 21 lat, zarejestrować się na policji, posiadać ważne badania i testy lekarskie) ilość prostytutek zarażonych wirusem HIV jest kilkakrotnie niższa niż na przykład w krajach ościennych, gdzie takich uregulowań nie ma.

Prostytucja w Polsce

Dane statystyczne dla Polski

W Polsce przed rokiem 1990 ośrodki prostytucji mieściły się głównie przy hotelach i restauracjach a klientami byli przeważnie cudzoziemcy i ludzie zamożni. W końcu lat 80. pojawił się spadek popytu na prostytucje w związku z rozpowszechnieniem się obaw przed chorobą AIDS. Jednak wraz z transformacją ustrojową w latach 90. XX wieku nastąpił w Polsce rozwój branży szeroko rozumianego seksbiznesu. Powstawały sex-shopy, lokale ze striptizem lub peep-shows i tzw. agencje towarzyskie. W roku 1996 było w Polsce zarejestrowanych 300 agencji towarzyskich. W roku 2003 ilość zarejestrowanych agencji towarzyskich wynosiła ok. 750 [16] a Businessman Magazine ocenił wówczas wartość polskiego rynku związanego z seksbiznesem na 5 do 10 miliardów złotych. [17] Systematycznie wzrastał poziom tolerancji Polaków dla prostytucji. W badaniach OBOP [17] wraz z upływem lat spadła ilość osób deklarujących potępienie dla prostytucji: w 1993 roku było to 76% ankietowanych, w roku 1995 79% a w 2001 roku już tylko 51%. W tym samym badaniu tolerancję deklarowało w 1993 roku: 17% ankietowanych, w 1995 roku 16% a w 2001 roku już 39%. Nie zmienił się szczególnie stosunek do legalizacji prostytucji: za legalizacją prostytucji w roku 1997 było 78% mężczyzn i 50% kobiet a w roku 2001: 74% mężczyzn i 51% kobiet. W 2001 roku 38,5% ankietowanych Polaków uważało, że domy publiczne powinny działać legalnie; 23,9% raczej legalnie; 15,4% uważało, że raczej powinny być zakazane; a 16,7%, że powinny być zakazane, 6,9% stwierdziło, że agencje towarzyskie są zdecydowanie potrzebne, potrzebne 19,2%; 30 % raczej potrzebne; 16,3% raczej niepotrzebne; 13% niepotrzebne; 9,9% zdecydowanie niepotrzebne.

Szacuje się, że w Polsce szeroko rozumiane, płatne usługi seksualne świadczy od 18 do 20 tysięcy osób.[18] W agencjach towarzyskich poza Polkami (72 %) pracują głównie kobiety zza wschodniej granicy Polski: Ukrainki (19%), Rosjanki, Białorusinki i Bułgarki.[17] Z badania OBOP z końca 2002 roku [19] wynika, że ponad 17% ankietowanych osób podejmując się świadczenia usług seksualnych kierowało się możliwością zarobku i osiągnięcia zysku, a 14% chęcią podniesienia standardu własnego życia, jednak większość (ponad 60% kobiet) zajęło się prostytucją z uwagi na trudną sytuację materialną. Ponadto 2,8% ankietowanych zdeklarowało, że zajmuje się tą profesją w wyniku zmuszania przez inne osoby. Średnie stawki za godzinę towarzystwa wahają się od 100 do 300 złotych, choć zdarza się, że klienci pozostawiają napiwki. W badaniach przeprowadzonych przez OBOP przeciętne dochody miesięczne netto osób świadczących usługi seksualne wynosiły: do 1000 złotych - 37% ankietowanych, od 1000 do 2000 złotych - 31% ankietowanych, powyżej 2000 złotych - 26% ankietowanych. [17]

Jak wynika z badań prowadzonych wśród osób prostytuujących się w Polsce z usług seksualnych korzystają osoby wywodzące się z wszelkich grup społecznych (w tym turyści zagraniczni).[16] Korzystanie z płatnych usług seksualnych, w badaniach Zbigniewa Izdebskiego przeprowadzonych na grupie Polaków w 2005 roku[20] zadeklarowało w sumie 12% badanych mężczyzn i niespełna 1% kobiet (najwięcej badanych, którzy korzystali z takich usług mieszkało w województwie pomorskim i łódzkim: 17% oraz w mazowieckim: 16%, najmniej w województwie podkarpackim: 4,8%). Największy odsetek mężczyzn, którzy w jakichkolwiek okolicznościach korzystali z płatnych usług seksualnych odnotowano wśród 25-29 latków, z wyższym wykształceniem (14%), mieszkających w dużych miastach tj. powyżej 500 tys. mieszkańców (15%) i niewierzących (25%).

Formy prostytucji w Polsce

W Polsce usługi seksualne świadczone są przede wszystkim w tzw. agencjach towarzyskich. Najczęściej są to eleganckie kluby o wysokim standardzie - poza towarzystwem kobiet i licznymi pokojami gościnnymi oferują pełen pakiet rozrywek: nagłośnienie muzyczne, bar z napojami alkoholowymi a czasami także wstęp na saunę, jacuzzi czy basen. Agencje często współpracują z taksówkarzami w celu werbowania klientów, oferują także towarzystwo wyjazdowo u klientów. Policja ignoruje działalność takich lokali chociażby dlatego, że oficjalnym przedmiotem ich działalności jest jedynie świadczenie usług towarzyskich a właścicielom i osobom prowadzącym agencje towarzyskie nie sposób dowieść zarzutu "czerpania korzyści z prostytucji". Oficjalnie to, co klient czy klientka oraz pracownica czy pracownik agencji robią za zamkniętymi drzwiami w pokojach lokalu jest już prywatną sprawą dwojga dorosłych ludzi i nie mają na to wpływu inne osoby. Zdarza się jednak, że policja kontroluje legalność pobytu osób, które do pracy w agencjach przyjechały z zagranicy. Odrębną grupę stanowią tzw. "mieszkaniówki" – jest to działalność prowadzona raczej przez indywidualne osoby w mieszkaniach prywatnych lub wynajmowanych (czasami jedynie w tym celu) dlatego ich standard znacznie odbiega od wcześniej wspomnianych klubów. Osoby tak działające werbują klientów poprzez ogłoszenia towarzyskie zamieszczane w prasie lokalnej, Internecie lub odpowiednie rozprowadzanie ulotek z ofertą (np. zakładanie ich za wycieraczki szyb samochodów), czasami oferują usługi wyjazdowo u klienta. W polskich miastach nie spotyka się w zasadzie prostytucji ulicznej. Dziewczyny werbujące klientów można natomiast spotkać poza miastami przy głównych trasach tranzytowych lub wylotowych z miast. Z uwagi na to, że ich klientami często bywają kierowcy ciężarówek (tzw. tirów) dlatego potocznie nazywa się je "tirówkami". W Polsce nie istnieją też prawie agencje pośrednictwa, które na przykład przypominały by ich amerykańskie odpowiedniki (escorts). Nieliczne straciły klientele na rzecz szeregu powstałych portali internetowych, które pozwalają za niedużą opłatą na zamieszczanie ogłoszeń towarzyskich i w ten sposób pośredniczą pomiędzy osobami świadczącymi usługi a klientami. Jako formę prostytucji można też traktować tzw. "sponsoring", który polega na wiązaniu się w dłuższy, nieformalny związek z jedną osobą, często z pewnym zaangażowaniem emocjonalnym, w których jedna ze stron oferuje seks przede wszystkim w zamian za otrzymywane korzyści finansowe lub materialne.[21]

Legalność prostytucji w Polsce

Chociaż w 1952 roku Polska podpisała się pod konwencją Organizacja Narodów Zjednoczonych, obligującą do podjęcia działań w celu zwalczenia prostytucji to w Polsce uprawianie prostytucji (własnej) i czerpanie z tego tytułu korzyści materialnych nie jest nielegalne. Dotyczy to zarówno prostytucji heteroseksualnej jak i homoseksualnej (karalność prostytucji homoseksualnej zniesiono w polskim kodeksie karnym dopiero w 1969 roku). Ustawodawca przyjął założenie, że seksualność nie może być przedmiotem umowy cywilnoprawnej. Z tego powodu w Polsce używa się określenia agencja towarzyska, tzn. oferująca (płatne) usługi towarzyskie - za czynności seksualne nie można bowiem legalnie żądać zapłaty. Natomiast w Niemczech nieprzymuszona prostytucja jest legalną działalnością noszącą miano zawodu.

Choć sama prostytucja nie jest zabroniona przez polskie prawo, to z jej zjawiskiem związane są czyny zabronione, takie jak stręczycielstwo, sutenerstwo i kuplerstwo. Według badań policji zatrważający jest fakt handlu ludźmi i niewolnictwa, szczególnie młodymi kobietami ze Wschodu (również z Polski), które przymuszane są do pracy w agencjach towarzyskich. Takie praktyki łamią konstytucyjne prawo wolności osobistej i grożą za to surowe kary pozbawienia wolności.

Słowo prostytucja ma też znaczenie przenośne i oznacza działania sprzeczne z moralnością lub przyjętymi zasadami postępowania, wykonywane z pełną świadomością za pieniądze lub inne korzyści materialne i w Polsce kojarzone jest z tzw. "szarą strefą". [potrzebne źródło]

Akty prawne odnoszące się do prostytucji w Polsce

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553).

Rozdział XXV – Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności

Art. 203.
Kto, przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub wykorzystując stosunek zależności lub krytyczne położenie, doprowadza inną osobę do uprawiania prostytucji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Art. 204.
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Karze określonej w § 1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.
§ 3. Jeżeli osoba określona w § 1 lub 2 jest małoletnim, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4. Karze określonej w § 3 podlega, kto zwabia lub uprowadza inną osobę w celu uprawiania prostytucji za granicą.

Przypisy

  1. Kazimierz Imieliński: Seksuologia. Mitologia historia kultura. Warszawa: PWN, 1989, s. 493. 
  2. Douglas Harper: Online Etymology Dictionary (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  3. Francesco Bonomi: Vocabolario Etimologico della Lingua Italiana (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  4. Havocscope LLC: Total Value of Prostitution (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  5. ChartsBin: The Legal Status of Prostitution by Country (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  6. ProCon.org: 100 Countries and Their Prostitution Policies (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  7. Robert T. Francoeur: The International Encyclopedia of Sexuality (by Country) (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  8. Wikipedia: Prostitution and the law (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  9. Wikipedia: Prostitution by country (ang.). [dostęp 2010-06-20].
  10. Nickie Roberts: Dz iwki w historii. Prostytucja w społeczeństwie zachodnim. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Volumen (koedycja z wyd. Alfa), 1997, ss. 135-136. Cytat: Każde wielkie zgromadzenie kościelnych dostojników było dla prostytutek prawdziwą żyłą złota. Podobno ponad tysiąc pięćset filles de joie w 1414 roku przybyło z całej Europy do Konstancji, by „obsłużyć” odbywający się tam sobór; mówiono też, że każda z tych kobiet mogła się spodziewać co noc 800 złotych dukatów, zarobionych na usługach świadczonych kościelnej elicie. 
  11. Agnieszka Weseli: Puff w Auschwitz (Domy publiczne w nazistowskich obozach koncentracyjnych Auschwitz-Birkenau) (pol.). 2009-11-04. [dostęp 2010-07-07].
  12. Bartosz Machalica: Finlandia: Nowe przypisy dotyczące prostytucji (pol.). 2006-10-01. [dostęp 2010-07-05].
  13. Jacek Pawlicki: Norwegia zaczyna ścigać prostytucję (pol.). 2009-01-03. [dostęp 2010-07-05].
  14. Buddyjski Serwis Internetowy: Oświecone kurtyzany (pol.). [dostęp 2010-07-05].
  15. Buddyjski Serwis Internetowy: Jaki jest stosunek buddyzmu do prostytucji? (pol.). [dostęp 2010-07-05].
  16. 16,0 16,1 Violetta Ozminkowski: ’’Klient dzwoni raz’’ (artykuł w Newsweeku, numer 14/2003). 2003-04-06.  (pol.)
  17. 17,0 17,1 17,2 17,3 Tomasz Maćkowiak: ’’Bezczynność pod latarnią’’ (artykuł w Newsweeku, numer 40/2004). 2004-10-04.  (pol.)
  18. Departament Stanu USA: 2009 Human Rights Report: Poland (ang.). 2010-03-11. [dostęp 2010-06-20].  Cytat: According to police there were an estimated 3,300 prostitutes in the country; however, NGOs estimated that there were 18,000 to 20,000 women involved in all aspects of the sex industry
  19. OBOP: Dlaczego prostytucja? Wolny wybór czy konieczność? (pol.). [dostęp 2010-06-22].
  20. Zbigniew Izdebski: Ryzykowna Dekada. Seksualność Polaków w dobie HIV/AIDS. Studium Porównawcze 1997-2001-2005.. Zielona Góra: Oficyna Wydawnicza Uniwersytetu Zielonogórskiego, 2006, ss. 69-72. 
  21. Renata Gardian: Zjawisko sponsoringu jako forma prostytucji kobiecej. Oficyna Wydawnicza Impuls, 2010. 

Bibliografia

  • Nusbaum Henryk: Prostytucya ze stanowiska etyki społecznej. Warszawa: nakładem Księgarni F. Hoesicka, 1917.
  • Rząśnicki Adolf: Prostytucja a proletarjat. Warszawa: skł. gł. w Stow. Spółdz. "Książka", 1920
  • Zaleski Wacław: Prostytucja powojenna w Warszawie. Warszawa: Stowarzyszenie Pracowników Księgarskich, 1927
  • Chodźko Witold: Prostytucja i choroby weneryczne jako zjawiska społeczne. Warszawa: 1939
  • Zagadnienia patologii społecznej (pod red. Adama Podgóreckiego). Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1976.
  • Antoniszyn Michał, Andrzej Marek: Prostytucja w świetle badań kryminologicznych. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1985.
  • Wiśniewska-Roszkowska Kinga: Problemy współczesnego erotyzmu. Warszawa: Akademia Teologii Katolickiej, 1986.
  • Imieliński, Kazimierz: Manowce seksu. Łódź: Wydawnictwo Res Polona, 1990.
  • Iwańczak Wojciech: Prostytucja w późnośredniowiecznej Pradze. Warszawa : PWN, 1992.
  • Roberts Nickie: Dziwki w historii. Warszawa: Volumen, 1997
  • Rossiaud Jacques: Prostytucja w średniowieczu. Warszawa : Wydawnictwo Volumen, 1997.
  • Komercyjne wykorzystywanie seksualne dzieci - prostytucja i pornografia dziecięca: (red. Beata Kaczyńska). Warszawa : Fundacja "Dzieci Niczyje", 2003.
  • Sikorska-Kulesza Jolanta: Zło tolerowane. Warszawa: Mada, cop. 2004.
  • Prostytucja jako problem społeczny, moralny i zdrowotny (red. nauk. Mariusz Jędrzejko). Pułtusk: Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora; 2006.
  • Kurzępa Jacek, Lisowska Alicja , Pierzchalska Agnieszka : Prostytucja "nieletnich" w perspektywie Dolnoślązaków. Wrocław : Agencja Wydawnicza "Argi, 2008.
Commons in image icon.svg
Wikisłownik
Zobacz hasło prostytucjaWikisłowniku

Zobacz też utwory literackie

Studio Akty Fotograf Akty Copywriter Fotografia Reklamowa Warszawa polska firma porno Filmowanie nocy poślubnej Wideofilmowanie meble kolonialne Studio akty warszawa Agencja towarzyska